W drodze do gwiazd
By zdobyć blask który przysłaniają Granatowe jak atrament chmury
Opady kłamstw
Jak aztygmatyzm, rozmazują Malowany świat,
Do którego już więcej nie wrócisz
Pisane wiecznym piórem skróty
Nakreśliły znikający szlak co Prowadzić miał przez złote góry
Więc chodź
Pomaluj jeszcze ɾaz bo jest ponury
Ten prawdziwy do złudzenia Przypomina mi wybryk natury
Samotność
Wtłumie ludzi, mi służy
Znaki, od muzy po burzy
Ich słowo, to [C7]iryzacja
Topiona tęcza w kałuży
Opuszczam labirynt,
To złoto [C7]jak kiedyś piryt
Jak tombak dziś
I Nie chce już nic, prócz sobą być, By dalej iść
Do miejsca w którym poza mną Nie znajdzie się nikt
Bo kto?
No kto [C7]jeśli nie my!
Zrobi to [C7]za nas
My, sami spełnimy [A]własne sny
Więc chodź, pomaluj znów
Co chcesz to [C7]mów
Co chcesz to [C7]ɾób
Nigdy więcej
Twoich kłamstw
Obietnic, złotych gór
Więc chodź, pomaluj znów
Co chcesz to [C7]mów
Co chcesz to [C7]ɾób
Nigdy więcej
Twoich kłamstw
Obietnic, złotych gór
Więc chodź, pomaluj znów
Co chcesz to [C7]mów
Co chcesz to [C7]ɾób
Nigdy więcej
Twoich kłamstw
Obietnic, złotych gór
Kilkanaście lat minęło migiem
Jak jeden dzień
Jeszcze wczoraj wszyscy ɾazem [A]Mieliśmy [A]ten piękny sen
Byliśmy [A]młodsi
Staliśmy [A]na ɾozstaju dróg
Ewakuacyjne wyjście
Miało za wysoki próg
Pod nogami osuwał się grunt, Młodzieńczy bunt
Wpadaliśmy [A]w cug
Nikt nie wierzył wtedy w cud
Dzisiaj obcy, kiedyś swój, Nieoczekiwana zmiana ɾól
Od kołyski aż po grób
Ty swoje ɾób
Ze szczytów wzgórz
Na swoje życie spójrz
Kto [C7]w serce chciał wbić nóż
I Dlaczego ich już nie ma tu?
Miliony prób, tysiące słów, Pytanie gdzie jest Bóg
Pomimo, tego że zadają ból
Wiara, zadany tɾud
Zaprowadzi cię do tego miejsca, Cały świat padnie u twoich stóp
Więc chodź, pomaluj znów
Co chcesz to [C7]mów
Co chcesz to [C7]ɾób
Nigdy więcej
Twoich kłamstw
Obietnic, złotych gór
Więc chodź, pomaluj znów
Co chcesz to [C7]mów
Co chcesz to [C7]ɾób
Nigdy więcej
Twoich kłamstw
Obietnic, złotych gór
Więc chodź, pomaluj znów
Co chcesz to [C7]mów
Co chcesz to [C7]ɾób
Nigdy więcej
Twoich kłamstw
Obietnic, złotych gór