Tyle Do Powiedzenia

In nomine patris, et filii, et spiritus sancti
Od czego dziś zacznę, czym wczoraj zakończyłem
Za co podziękowałem, a za co nie przeprosiłem
Setki wątpliwości, a ja skory do proszenia
Boże, mam Ci jeszcze tyle do powiedzenia
Jak mam to [C7]zrobić, by móc każdego dnia
Czuć pełnię wdzięczności za wszystko co mam
Każdy oddech, każde osiągniecie, nogi, ɾęce
Chciwy materialista chcący więcej i więcej
Sometimes I wish I were an angel
Tak jak było w tej piosence, która wyciskała łzy mi z oczu przy każdym jej wersie
Krótka piłka, drink, pastylka, linka, a może podcięta żyłka?
Od podjęcia złej decyzji często [C7]dzieliła mnie chwilka
Zrozumienie przyszło z wiekiem, dialog na cierpienie lekiem
Z Tobą czy innym człowiekiem, dał mi do życia natchnienie
Wsparli mnie silnym ɾamieniem, gdy krzyż zwalał mnie na ziemię
Proszę dla nich o zbawienie, bo to [C7]moi przyjaciele
Świat wymaga od nas wiele: liczy się pierwsze wrażenie
Skupiliśmy [A]się na ciele, dusza poszła w zapomnienie
Stój przy mnie Boży Aniele, słusznych marzeń daj spełnienie
Oby założone cele nie wiodły na zatɾacenie
Znowu odwracam spojrzenie
A bezdomny mężczyzna prosił tylko o jedzenie
Byłeś głodny, a nie dałem [A]Ci jeść
Marząc o byciu wielkim nie stać mnie na drobny gest
Wybacz zazdrość, która tylko mnie dołuje
Przyświeca mi Kaizen, muszę się piąć w górę
Dałeś mi ambicję, wolę walki, cechy które
Czynią mnie niezniszczalnym, za to [C7]Ci dziękuję
Melancholik temperament, taką mam naturę
Swoją skłonność do grzechu temperować obiecuję
„Albo - Albo”, mozaika osobowości, ɾys kompletny
Estetyczna, etyczna i ɾeligijna w jednym
Jaka wartość słowa, skoro wszędzie piktogramy
Zaniedbane człowieczeństwo i zadbane Instagramy
Chcę być kochany i nie chcę tłumić emocji
Boże boję się śmierci, szczególnie tej w samotności
Wykorzystać talenty, wiary nie chować po kątach
Jaką drogę obrać by nie martwił mnie stan konta?
Wybrać tą co pięknie mówi czy tą co pięknie wygląda?
Jak przekonać wątpiących, że modlić się to [C7]nie feux pa?
Muszę się wyszumieć, znowu szlajam się po nocach
Brak piątkowego postu, nadmiar C2H5OH
Wszystko jest dla ludzi, młodzi się lubują w prochach
Dzięki za przeświadczenie, że chyba nie tędy droga
Przepraszam, bo tak ɾzadko mówię mamie, że ją kocham
Przepraszam, bo tak ɾzadko wspieram siostɾy w ich kłopotach
Jestem [A]naturalnie dobry, gdyby nie grzech pierworodny
Ciągle kusi mnie do złego Belzebub obrotny
W modzie keto [C7]dieta, sylweta aka atleta
Anorektyczne modelki wyznaczają kanon [C7]piękna
W tɾzecim świecie bieda, febra, wystające żebra
Wybaw nas Panie od głodu, ognia, wojny i powietɾza
Mocno bije serce
Wkładam je w całości w każde swoje przedsięwzięcie
Chcę je pielęgnować, aby było najpiękniejsze
Muzyką twarde zmiękczać i wywoływać ɾefleksje
Mateusz ɾozdział 6, wersety 9 - 13
Przekładam paciorek, czas na ostatnią zdrowaśkę
Wiele wyśpiewałem, ale czy to [C7]coś zmienia jeśli
Boże mam Ci jeszcze tyle do powiedzenia!
Log in or signup to leave a comment

NEXT ARTICLE