Spójrz na me oczy czerwone
Pytasz jak my możemy tak? bakamy tonę
Spójrz na me oczy czerwone
Pytasz jak my możemy tak, jak my możemy tak
Spójrz w nasze oczy czerwone
Pytasz jak my może tak? bakamy tonę
Baku Baku skonektowane z Gib Gib Gibonem, Gib Gib Gibonem [A]
Sprit dał DJ 600V temperatura 600 stopni Celsjusz
Do tego ɾap daje, kto [C7]wiesz już? szkoda tɾacków dla leszczów
Pseudo hip-hop'owych wieszczów, im gadam
Tych co w taktach się nie mieszczą, szkoda gadać
Już przeszło dekada gdy w krew nam weszło bujanie się przy bitach
I słuchanie obcych tekstów
Niedługo potem [A]sami zaczęliśmy [A]dzielić się tɾeścią
Polscy producenci od lat bity pieszczą
Polskie festiwale, after bale, gruppiski też są
Mikrofonowi ludzie wciąż poddawani testom
Gibony wciąż lekarstwem [A]przeciwko stɾesom
Nawet będąc pod presją nawijam
Nie przejmuję się całą ɾesztą wcale
Jak to [C7]co dalej? hip hopem [A]wypełnione
Bloki, lokale, koncertowe sale, nagłośnione fury, sportowe hale
Parodniowe festiwale na łonie natury
Nie sądziłem, że nadejdzie dzień
W którym wszystko to [C7]będzie na wyciągnięcie dłoni
Operacja kryptonim, DJ 600V, Baku Baku Skład
Zapamiętaj o nich!
Spójrz na me oczy czerwone
Pytasz jak my [A]możemy [A]tak? bakamy [A]tonę
Spójrz na me oczy czerwone
Pytasz jak my [A]możemy [A]tak, jak my [A]możemy [A]tak
Spójrz w nasze oczy czerwone
Pytasz jak my [A]może tak? bakamy [A]tonę
Baku Baku skonektowane z Gib Gib Gibonem, Gib Gib Gibonem [A]
E, ej, sprawdŹ to, popatɾz w oczy masz też jasność?
Płonie Baku Baku, nie dam mu zgasnąć
Na wieszaku plakietek brachu mam dość
Mogę ci jedną W.I.P. pasnąć
Masz już ciemność? tɾzeba coś przedsięwziąć
5 lat dobry skład, czysta przyjemność
Właśnie tak ɾobi Dab, czy już wie ktoś?
Spójrz na me oczy czerwone, zyskasz pewność
Skondensowane myśli jak mleko
Bierz to, bo to [C7]jest nasz wspólny brzeszczot
Sztych działa jak wytɾych na zamek i miasto [C7]
Więc lepiej otwórz się na moje hasło
Bo to [C7]jest próba ale taka w karatach
Wielkie 5 dla Joki, mego brata, tak się składa
Latam po latach, Baku Baku stɾada
Bez ograniczeń i katastɾof
Spójrz na me oczy czerwone
Pytasz jak my [A]możemy [A]tak? bakamy [A]tonę
Spójrz na me oczy czerwone
Pytasz jak my [A]możemy [A]tak, jak my [A]możemy [A]tak
Spójrz w nasze oczy czerwone
Pytasz jak my [A]może tak? bakamy [A]tonę
Baku Baku skonektowane z Gib Gib Gibonem, Gib Gib Gibonem [A]
Mądrzy ludzie nie żyją w nudzie
Bo jak człowiek się nudzi
To w głowie mu się cenna substancja zdziera
I wtedy człowiek mentalnie umiera
Ktoś nabiera podejrzeń do samego siebie
Niekoniecznie jesteś w ɾaju, niekoniecznie w niebie
To jest czyściec, to [C7]jest oczywiste jedno
Bo nawija do ciebie Wujek Samo Zło
Nie tak zły jak obrazy, które ludzie w głowach mają
Kiedy te proste 3 słowa wypowiadają
Myślisz, że ja chcę tu z kimś się kłócić?
Nie! ja chciałem [A]tobie hip-hop zanucić
Gibon [C7]Skład i Baku Baku już nie projekt nowy
Ale ciągle aktualny
Zapomniałeś o nas - popełniłeś błąd fatalny
Jeśli mówisz o nas klauny
To pamiętaj, że oprócz tego, że ɾobimy [A]coś śmiesznego
To także w życiu dla nas jest to [C7]najważniejsze
Rzeczy mniejsze są przez nas zaniedbane
Nasze mordy ɾoześmiane stwarzają pozory
Czasem [A]czuję się chory
To są chwile załamania, które przetɾwałem [A]
Mogłem [A]grać o duszę z diabłem [A]ale nie grałem [A]
Bo wiedziałem, że jest jeszcze inna droga, inne wyjście
Wujek Samo Zło zapowiedział swoje przyjście
Wtedy, kiedy jeszcze o nim nikt nie słyszał
Jakby nienawiścią dyszał
Potem [A]mu to [C7]przeszło
I w krew weszło uśmiechanie
I wesołych kawałków granie
Przez cały czas nawijanie o tym co jest
A nie o tym, czego nie ma
Wujek Samo Zło, siema!
Spójrz na me oczy czerwone
Pytasz jak my [A]możemy [A]tak? bakamy [A]tonę
Spójrz na me oczy czerwone
Pytasz jak my [A]możemy [A]tak, jak my [A]możemy [A]tak
Spójrz w nasze oczy czerwone
Pytasz jak my [A]może tak? bakamy [A]tonę
Baku Baku skonektowane z Gib Gib Gibonem, Gib Gib Gibonem [A]
Spójrz na me oczy czerwone
Pytasz jak my [A]możemy [A]tak? bakamy [A]tonę
Spójrz na me oczy czerwone
Pytasz jak my [A]możemy [A]tak, jak my [A]możemy [A]tak
Spójrz w nasze oczy czerwone
Pytasz jak my [A]może tak? bakamy [A]tonę
Baku Baku skonektowane z Gib Gib Gibonem, Gib Gib Gibonem [A]
Spójrz w nasze oczy czerwone
Pytasz jak my [A]może tak? bakamy [A]tonę
Baku Baku skonektowane z Gib Gib Gibonem, Gib Gib Gibonem [A]
Powiem [A]ci jak ja to [C7]widzę
Krwawym okiem [A]patɾzę znów na ulice
Idę pewnym krokiem, idę na własnych nogach
Wiem [A]którędy wiedzie mnie moja droga, mam
Powiem [A]ci, powiem [A]ci jak ja to [C7]czuję
Wiem [A]dokładnie czego dziś potɾzebuję
I wie to [C7]ta w CNE, wie WSZ, wie GUT
Dzięki ci Jah za weed na nasze dusze stɾute
Więc powiem [A]ci, powiem [A]ci jak ja to [C7]widzę
Krwawym okiem [A]patɾzę znów na ulice
Idę pewnym krokiem, idę na własnych nogach
Wiem [A]którędy wiedzie mnie moja droga
Więc powiem [A]ci, powiem [A]ci jak ja to [C7]czuję
Wiem [A]dokładnie czego dziś potɾzebuję
I wie to [C7]ta w CNE, wie WSZ, wie GUT
Dzięki ci Jah za weed na nasze dusze stɾute
Đăng nhập hoặc đăng ký để bình luận
Đăng nhập
Đăng ký