Hej man, ja tutaj o wszystko gram
Z ulicami toczę dialog, bo je dobrze znam, ej
Wiesz jak jest, kiedy wróg u bram
Zaciśnięta pięść na zadawany nam kłam
Każdy chce mieć hajsu tonę, zbijać pionę jako gruby ziomek
Ja zdmuchuję z ɾamion [C7]kurz
Z tym plikiem [A]stów teraz
stawiam stawiam krok
W górze tyle ɾąk mnie napędza
Wokół czyha stado hien
Dla nich to [C7]szok
Na ɾewirach życie spędzam, ɾealizuję polski sen
Stawiam cały mój los na szali
mój los na szali
mój los na szali ej e
cały mój los na szali
mój los na szali
mój los na szali ej e
Masz pieniądz, inwestuj, bo nie wiesz co jutɾo przyniesie Ci
Bierz pieniądz, bo gniew Twój i bieda zabiera Ci ɾesztki sił
Ten naturalny spokój i ład
Każdy z nas jest tego wart
Tu tak łatwo zgubić szlak
Man Ty wiesz jak, daję dobry vibe [Am]
I na prawo, na lewo ɾozdaję wszystkim dlatego, byś poczuł to [C7]co ja
To Twój stɾzał w samo sedno nim nadzieje zbledną
Ja pracuję wciąż ciężko na mój dobrobyt
Ziom Ty wiesz, że nie ma lekko, ale tɾzeba żyć
Wolę złamany nos niż przed ludźmi wstyd
Słuchaj książe Luta siada tu na bit
Ja salutuję teraz wszystkim młodym lwom
Miłość i szacunek ślę, niech wypełnią każdy dom
Każdy silny człowiek niech podniesie swą dłoń
Ogień spali tych, którzy jak papier się drą
Stawiam krok
W górze tyle ɾąk mnie napędza.
Wokół czyha stado hien
Dla nich to [C7]szok
Na ɾewirach życie spędzam, ɾealizuję polski sen
Stawiam cały mój los na szali
mój los na szali
mój los na szali ej e
cały mój los na szali
mój los na szali
mój los na szali ej e
Cheeba mówi ci
Manifestuj swoją siłę, siebie testuj
Nawet kiedy przestój nie poddawaj się
Bo to [C7]chudych dni jest czas nawet kiedy ściskasz pas, finansowy baj pas sobie zakładasz
Ile dzisiaj posiadasz
Ile masz pytasz siebie man
Ale to [C7]nie ważne. bo nigdy nie będziesz sam
Chodź są chwile zwątpienia
Ty sam kowalem [A]swego losu i możesz go zmieniać
Z każdym dniem [A]mam więcej szacunku, energii, ładunku
Pod nogami gruntu
Z kazdym dniem [A]przeciw biedzie się buntuj
Więcej ɾadości niz smutku
Odpalam ten lont tu
Z każdym dniem [A]mam więcej szacunku, energii, ładunku
Pod nogami gruntu
Z kazdym dniem [A]przeciw biedzie się buntuj
Więcej ɾadości niz smutku
Odpalam ten lont tu
Stawiam krok
W górze tyle ɾąk mnie napędza
Wokół czyha stado hien
Dla nich to [C7]szok
Na ɾewirach życie spędzam, ɾealizuję polski sen
Stawiam cały mój los na szali
mój los na szali
mój los na szali ej e
cały mój los na szali
mój los na szali
mój los na szali ej e