Mój ogród na gości otwarty jest
Leć do mnie jak ćma
Ja w dowód miłości ci płace cash
I padam na twarz
Dawaj mała
Mała chodź na parkiet ze mną
Jestem tutaj dla ciebie zrobię tą przyjemność
Wkręcasz się
Tworzymy [A]ɾazem [A]niezła jedność
Lubię jak to [C7]ɾobisz
Wedy gdy jest ciemno
Dalej tańcz i proszę:
Nigdy nie przestawaj
Słyszysz głos
To wołam ja, twój chory kapłan
Lubię jak językiem [A]dotykam twych ust
Potem [A]ty pokażesz mi swój cały biust
Zabieram cię w podróż
Jak sen
Tańczymy [A]aż po życia kres
Jesteśmy [A]i to [C7]ma swój sens
Na pewno nic nie zmieni się
Ty spocona w mych ɾamionach leżysz
I uśmiechasz się
napalona jak narkoman
Za mnie zabiera się
Wchodzę w ciebie tak jak w mojej kuchni nóź w maso
Oddechu ci brak
Czuje jak się ɾobi ciasno
Oczy masz jak żar
Które teraz nie chcą zgasnąć
Patɾząc prosto [C7]w twarz
Krzyczysz do mnie: Kocham hardcore!
Ja w stylu ɾappampam
Nie mogę od niej oderwać oczu
Jak Bob Marley mam stan
Odpływam w siną dal
I jestem [A]bracie w lekkim szoku
Ona chce żebym ją zlał
Mój ogród na gości otwarty jest
Leć do mnie jak ćma
Ja w dowód miłości ci płace cash
I padam na twarz
Đăng nhập hoặc đăng ký để bình luận
Đăng nhập
Đăng ký