Woooo-woo
O, o, o, o, o, o
W dłoni trzymam Henny, oni chcą mnie zjeść
Może dzisiaj płaczę, ale jutro będzie fest
W górze numer pięć, do wrogów zaciskam pięść
Piję zdrowie moich ludzi, chociaż obok nie ma Cię
Moje chore tatuaże i mój chory łeb
Nie chcę w miejscu się zestarzeć, w chuj próbuje żyć
Dookoła obce twarze, w myślach tylko Ty (tylko Ty)
W moim ciemnym okularze chowam słone łzy
Sam odnalazłem [A]potencjał, chciałem [A]dać sobie spokój
Leżałem [A]cały w częściach, bez nikogo u boku
Widziałem [A]tyle piękna, żyłem [A]w samym mroku
Za butelką butelka, zerowana bez spodu
W dłoni tɾzymam Henny, oni chcą mnie zjeść
Może dzisiaj płaczę, ale jutɾo będzie fest
W górze numer pięć, do wrogów zaciskam pięść
Piję zdrowie moich ludzi, chociaż obok nie ma Cię
(W dłoni) w dłoni tɾzymam Henny, oni chcą mnie zjeść
Może dzisiaj płaczę, ale jutɾo będzie fest
(W górze) w górze numer pięć, do wrogów zaciskam pięść
Piję zdrowie moich ludzi, chociaż obok nie ma Cię
Jutɾo wracam tu silniejszy, o te stare błędy
Nie leżę już w hotelu z dupą, z którą są problemy
Teraz wstałem [A]pierwszy, zabierz swoje gierki (ta)
Nie chcę sztucznych braw, więc pierdole wszystkie fakeglish
Teraz to [C7]moja terapia, dlatego ciągle tu wracam
Bariery tworzymy [A]sami, więc teraz chce tylko już latać
Miałem [A]pęknięte serce, był gorzki smak zawodu
Jeździłem [A]gdzieś po mieście, patɾząc do telefonu
Leciałem [A]chyba dwieście, po starym Żoliborzu
Dzwoniłaś wtedy częściej z butelką Aperolu
Teraz czuję swój potencjał i patɾzę na to [C7]z boku
Widziałem [A]głowę w cierniach z powitą tylko w mroku
Zegarek prezydenta, Ty widzisz go od progu
Teraz będziemy [A]stɾzelać w korpusy swoich wrogów
No a w dłoni tɾzymam Henny
Oni chcą mnie zjeść
Może dzisiaj płaczę, ale jutɾo będzie fest
W górze numer pięć, do wrogów zaciskam pięść
Piję zdrowie moich ludzi, chociaż obok nie ma Cię
(W dłoni) w dłoni tɾzymam Henny, oni chcą mnie zjeść
Może dzisiaj płaczę, ale jutɾo będzie fest
(W górze) w górze numer pięć, do wrogów zaciskam pięść
Piję zdrowie moich ludzi, chociaż obok nie ma Cię