W górę szkło
Dotykamy nieba
Nie ma sił
Na krawędzi snu
Runął most
Rozpalimy ogień
Z asem pik
Nikt nie mówi pas
Teraz wiszę w dół
Do góry nogami
A pode mną znów
Grawitacji brak
Teraz wiszę w dół
Nie ma żadnych granic
Znów ze wszystkich sił
Wciskam przycisk start
Co za dzień
Brak mi w płucach tlenu
Mówią że
Świat oszalał już
Mam to [C7]gdzieś
Chcę więcej koloru
W proch i w pył
To całe moje tło
Teraz wiszę w dół
Do góry nogami
A pode mną znów
Grawitacji brak
Teraz wiszę w dół
Nie ma żadnych granic
Znów ze wszystkich sił
Wciskam przycisk start
Teraz wiszę w dół
Do góry nogami
A pode mną znów
Grawitacji brak
Teraz wiszę w dół
Nie ma żadnych granic
Znów ze wszystkich sił
Wciskam przycisk start
Teraz wiszę w dół
Do góry nogami
Teraz wiszę w dół
Do góry nogami
A pode mną znów
Grawitacji brak
Teraz wiszę w dół
Nie ma żadnych granic
Znów ze wszystkich sił
Wciskam przycisk start
Teraz wiszę w dół
Do góry nogami
(Teraz wiszę w dół)
(Do góry nogami)
A pode mną znów
Grawitacji brak
(Grawitacji brak)
Đăng nhập hoặc đăng ký để bình luận
Đăng nhập
Đăng ký