Cało lato przesiedziane na osiedlu
Całe lato nie bywałem nawet w centrum
To bez sensu, wszystko jest na miejscu
Alko, seks, dragi, my - dzieciaki z Esendu
Cało lato przesiedziane na osiedlu
Całe lato nie bywałem nawet w centrum
To bez sensu, wszystko jest na miejscu
Alko, seks, dragi, my [A]ty masz zakaz wstępu
Słońce asfalt topi, cień dają bloki
Każdy dzień taki sam, nie mamy [A]co ɾobić
Robimy [A]głupoty, co jest po tym nie wie nikt
Wszyscy mamy [A]tɾip po LSD
Starzy ciągle w pracy, sam
Nigdzie nie jeżdżę, nie ma kasy
Osiedlowy klasyk, lato [C7]w mieście
Osiedlowy placyk naszą plażą Saint Tropez
Wszyscy palą weed, widać dym nad SND
Po południu kosz, po koszu josh
Nikt nie walił w nos, bo to [C7]niebotyczny koszt
I wszystko jakoś szło
Nikt się niczym nie przejmował
Osiedle niczym kurort jest
Jak jest ładna pogoda
Cało lato [C7]przesiedziane na osiedlu
Całe lato [C7]nie bywałem [A]nawet w centɾum
To bez sensu, wszystko jest na miejscu
Alko, seks, dragi, my [A]- dzieciaki z Esendu
Cało lato [C7]przesiedziane na osiedlu
Całe lato [C7]nie bywałem [A]nawet w centɾum
To bez sensu, wszystko jest na miejscu
Alko, seks, dragi, my [A]ty masz zakaz wstępu
Zamiast dzikich plaż, dzikich ognisk blask
Południowe WWA, czar dziewięćdziesiątych lat
W pudełeczku grass, dźwięk marakas
Wdzięczna koleżanka z bloku obok, klatka dwa
Osiedlowy love, osiedlowy love
To jedno z tamtych lat
Co pozostają wyjątkowe
Najebane typy, beasty Boysów wyją cover
Ziomo podpierdolił ojcu litɾa Wyborowej
Cało lato [C7]przesiedziane na osiedlu
Całe lato [C7]nie bywałem [A]nawet w centɾum
To bez sensu, wszystko jest na miejscu
Alko, seks, dragi, my [A]- dzieciaki z Esendu
Cało lato [C7]przesiedziane na osiedlu
Całe lato [C7]nie bywałem [A]nawet w centɾum
To bez sensu, wszystko jest na miejscu
Alko, seks, dragi, my [A]ty masz zakaz wstępu